Mastering AI istnieje. Nie zniknie. I nie jest całkowicie zły. Ale nie jest też całkowicie dobry, a różnica między tym, co potrafi, a tym, co może zrobić ludzki inżynier, jest większa niż większość ludzi sobie wyobraża.
Gdzie mastering AI radzi sobie naprawdę dobrze
Uznajmy zasługi. Jeśli masz naprawdę dobrze zbalansowany mix, gdzie wszystko ładnie siedzi i nic się nie przebija, narzędzia AI mogą wykonać przyzwoitą robotę. Zrobią go głośniejszym, nałożą szeroką korektę tonalną, a wynik będzie lepszy niż twój surowy mix.
Muzyka akustyczna, nagrania zespołowe, wszystko z naturalną dynamiką i przestrzenią w aranżacji. To jest teren, na którym mastering AI radzi sobie najlepiej. Produkcje nie są tak zatłoczone, widmo częstotliwości nie jest tak konkurencyjne, i jest mniej szans na to, że algorytm coś zepsuje.
Dla demo, surowych mixów, tracków, które chcesz zagrać na setcie przed ich ostatecznym wykończeniem. Jest dla nich miejsce. Producenci przepuszczają track przez LANDR jeszcze podczas pracy nad nim tylko po to, żeby zobaczyć, gdzie to zmierza. To ma sens. To jest narzędzie.
Gdzie to się chrzani
Muzyka taneczna. Wszystko, co jest napędzane przez kick z zatłoczoną aranżacją i wąskim oknem, gdzie głośność musi się znaleźć.
Z mojego doświadczenia, mastering AI ma problem z osiągnięciem tracku, który brzmi głośno i szczegółowo i ciepło, zachowując jednocześnie niskie częstotliwości. Zazwyczaj coś traci. Jeśli masz głośny master, nie ma niskich częstotliwości. Jeśli masz ładne ciepłe niskie częstotliwości, to nie jest głośny master. Algorytm nie potrafi nawigować tym kompromisem tak, jak człowiek.
Jeśli kick jest absolutnie rozniesiony, AI nie poradzi sobie z nim tak, jak ja bym to zrobił. Nie rozumie, że kick jest sednem tracku. Traktuje go jak problem do okiełznania, a nie fundament, na którym budować.
Hard techno z zerowym roomem i wymaganiami precyzji? LANDR nie jest dla ciebie. Ładny track akustyczny, który trzeba doprowadzić do poziomu produkcyjnego? AI nie jest zły.
Co człowiek słyszy, czego algorytm nie słyszy
Feeling.
Kiedy masteruję lub miksuję track, nie tylko patrzę na mierniki poziomu i nie tylko słucham. Ja to czuję. Kiedy mam monitoring ustawiony na poziom, przy którym pracuję, i zaczynam podbijać niskie częstotliwości, czuję wibrację w podłodze i przez moje biurko. Bas uderzający mnie w klatkę piersiową na określonym poziomie mówi mi coś, czego żaden miernik nie może.
Przebywając w tym pokoju od dawna, wiem, że kiedy bas uderza mnie w klatkę piersiową na konkretnym poziomie, jest na właściwym miejscu. Kiedy wysokie częstotliwości są podkręcone głośno, ale nie są ostre, są na właściwym miejscu. To jest pełne doświadczenie zmysłowe. Nie tylko audio. Fizyczne.
Mastering AI nie może fizycznie poczuć tracku. A to robi większą różnicę, niż ludzie myślą.
Czy AI zastąpi inżynierów masteringu?
Może. Na pewno o tym myślałem. AI staje się niesamowicie dobre w każdej dziedzinie. Kreatywność jest dla niego trudniejsza, ale nie będę lekceważył faktu, że może do tego dojść szybciej, niż większość ludzi myśli. Im więcej słucha, tym więcej się uczy. Im więcej dużych wytwórni się dołączy, żeby mogło uczyć się z ich katalogów, tym lepsze i szybsze będzie.
Nigdy nie zrobi tej całej rzeczy "poczuj to w klatce piersiowej i przez podłogę". Zawsze będą niuanse, z którymi będzie miało trudności. Ale to nie znaczy, że ostatecznie tego nie osiągnie.
Myślę, że zawsze będą ludzie, którzy nie będą chcieli tego używać. Ale jeśli już używasz LANDR i naprawdę się rozwinie, prawdopodobnie nie będziesz miał powodu, żeby przestać.
Co bym powiedział na "LANDR brzmi dla mnie w porządku"
To w porządku. To twoja muzyka. To jak chcesz, żeby brzmiała.
Powiedziałbym, że gdybyś dał mi ten sam track, mój byłby lepszy. Ale jeśli jesteś zadowolony z tego, co masz, to jesteś zadowolony. Jestem w branży usługowej. Robię to, co myślę, że jest najlepsze dla tracku. Jeśli ktoś każe mi to zmienić, zmieniam. Nie jestem dumny z tego, co robię. Chcę się upewnić, że klient jest zawsze zadowolony.
A jeśli są zadowoleni z mastera LANDR, to są zadowoleni. Bez osądu z mojej strony.
Prawdziwe porównanie
Chodzi o to, że AI nie jest złe. Chodzi o to, czego próbujesz osiągnąć i ile znaczą dla ciebie szczegóły.
Jeśli demojesz tracki, testujesz pomysły lub wydajesz muzykę na luzie, mastering AI to całkowicie rozsądne narzędzie za ułamek ceny.
Jeśli wydajesz na wytwórni, konkurujesz o miejsca na playlistach lub zależy ci na tym, żeby twoja muzyka brzmiała jak najlepiej jak to tylko możliwe, ludzki inżynier pracujący w porządnym pokoju, w twoim gatunku, który potrafi poczuć track tak samo jak usłyszeć, zaprowadzi cię dalej.
Jesteś tylko tak dobry, jak twój ostatni master. Upewnij się, że twój się liczy.
Na pierwszy rzut oka
| LANDR / AI Mastering | Sam Wills — Profesjonalnie | |
|---|---|---|
| Cena | Subskrypcja (£/miesiąc) | Od £100 za track |
| Wiedza o gatunku | Brak | 13 lat, specjalista od muzyki tanecznej |
| Muzyka taneczna | Koniecznie się męczy | Główna specjalizacja |
| Stem mastering | Niedostępne | Pełne sesje stem dostępne |
| Feeling i odpowiedź fizyczna | Nie | Tak — odczuwane oraz słyszane |
| Rewizje | Ponowne wyrenderowanie z innym presetem | Aż będziesz zadowolony |
| Najlepsze dla | Demo, testowanie, luzowe wydania | Wydania na wytwórnie, poważne projekty |
Chcesz usłyszeć różnicę, jaką tworzy ludzki inżynier? Wyślij swój track, a Sam go odpowiednio zmastuje. Potem zdecyduj sam.
Wypróbuj prawdziwy master →